wtorek, 30 sierpnia 2011

Jasne torebki śniadaniowe :)

No to idę za ciosem kochane! Pół nocy szyłam (ciekawe co na to sąsiedzi!?) :) Oto kolejne śniadaniówki, tym razem z jasnej tkaniny.







Mniamuśne te jabłka :)))


Oczywiście do kupienia tu

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Bądź EKO! Kup torebkę śniadaniową :)

Koniec wakacji coraz bliżej, lato jeszcze na dobre się nie rozkręciło, a już czuć powiew jesieni. Trzeba sobie zatem jakoś zacząć umilać czas i upiększać najbliższe otoczenie.
Właśnie po to szyłam proste, zwinne torebki śniadaniowe, bo nie dość, że są EKO, to jeszcze cieszą OKO :) Wyszły w sumie nawet dość pojemne, swobodnie pomieszczą 2 kanapki i 2 jabłka.
A najważniejsze w tym wszystkim jest to, że dzięki nim można zaoszczędzić sporo kasy, bo nie będziecie już potrzebować foliowych woreczków śniadaniowych! O! :)

Kurczę, jak te jabłka soczyście wyszły na zdjęciach, chyba je zaraz wszystkie zjem :)

Wersja "Czerwone Jabłuszko "


Idealne II śniadanie!




Wersja "Pomarańczowe Jabłuszko"



Wszystkie śniadaniówki mają wnętrze w kolorze "swoich" jabłuszek.




Wnętrze pełne smakołyków :)))


Jest jeszcze wersja "Zielone Jabłuszko", ale zdjęcia są takie same,
więc... co za dużo to niezdrowo :)



Śniadaniówki można kupić tu

środa, 24 sierpnia 2011

Jeszcze raz wielkie dzięki!!! --> kartki!!! :)

Jeszcze raz gorąco dziękujemy następującym miastom i państwom za świętowanie 40 urodzin Krzysztofa :)

Berlin
Białystok
Bieszczady
Brenna
Bydgoszcz
Chorzów
Cottbus
Czechowice-Dziedzice
Częstochowa
Gdańsk
Gdynia
Gołuchów
Gorzów
Ireland
Islandia
Jarocin
Jastrzębie Zdrój
Kalisz Pomorski
Kamienna Góra
Kampinos
Kielce
Kleszczele
Komorno
Kostrzyn nad Odrą
Kościerzyna
Kraków
Krosno
Legnica
Leszno
London
Lublin
Lubniewice
Łódź
M
ielec

Monaco
Myślibórz
Nisko
Ostróda
Oświęcim
Pleszew
Poznań
Rzeszów
Siedlisko Pod Lipami
Skoczów
Sophia-Antipolis
Sopot
Sosnowiec
Szczecin
Świnoujście
Telford, Wielka Brytania
Toruń
Wałbrzych
Warszawa
Węgrów
Wien
Wojcieszyce
Wołomin
Wrocław
Wyszków
Zakopane
Zielona Góra
Zielona Łąka
Żuławy


Postanowiliśmy pokazać Wam wszystkie kartki, bo napisałyście, że szukacie swojej gdzieś tam na zdjęciu w poprzednim poście :)))

Zatem oto wszystkie kartki i zabawa o nazwie "zgaduj zgadula gdzie jest Twoja"? :)


(kliknij w zdjęcie, aby powiększyć)

Nadal nie możemy wyjśc z podziwu, że tego dokonałyście! Jednak to prawda, że W GRUPIE SIŁA! :)

DZIĘKI!!! :)

wtorek, 23 sierpnia 2011

Sprawozdanie z urodzin! :)

Oj dziewczyny, dziewczyny! :))) Mój mąż do tej pory pyta się mnie jak to wszystko zorganizowałam?! :) Do dnia imprezy doszło aż 71 kartek!!! hehe Był w szoku jak otworzył skrzynkę i potem całą imprezę dopytywał: "jakim cudem?, kto?, ale jak?, gdzie?, kiedy?"

Minę miał nieziemską, reklamowo mówiąc - "BEZCENNĄ"! hehe


Zresztą zobaczcie same jak to wszystko wyglądało :)


(Tak, tak, dobrze widzicie! Na jednej nodze prezent - but narciarski!) :)


Coś zapełniona skrzynka Kochanie, weź idź sprawdź! :)



O matko, to wszystko do mnie????????? :)


Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!! :)


Przysięgam Wam, pół imprezy brał kartki do rąk i czytał, czytał, czytał ile to miast świętuje razem z Nim! :)


A gdyby tego bylo mało...
...zrobiłam Mu jeszcze koszulkę:

Ponieważ od dawna wmawia wszystkim (i sobie rzecz jasna), że ciągle ma 39,5!





Dziewczyny, goście nie wierzyli w ilość kartek!!! Nie mogli pojąć jak to możliwe, że praktycznie całkowicie obce osoby były skłonne poświecić swój czas i pieniądze, żeby pewnemu 40-latkowi urządzić taaaaaką niespodziankę! :)))

Pamiętam jedno zdanie, które padło w trakcie urodzin:
"To jednak są jeszcze dobrzy ludzie na świecie!"


a ja odpowiadam:

OWSZEM, SĄ! SĄ WŚRÓD NAS!

I za to Wam kochane moje serdecznie dziękuję!!! To było NIESAMOWITE!

ps: a kartki dochodzą jeszcze dziś hehehe :)))

JESTEŚCIE KOCHANE!!! DZIĘKUJEMY!!!

ps2: Nie wiem czy wiecie, ale mój mąż właśnie się pakuje i zamierza odwiedzić każde miasto, które świętowało razem z nim :)))) STRZEŻCIE SIĘ! :)

środa, 10 sierpnia 2011

WIEEEELKA PROŚBA!!! :)

22 sierpnia mój ukochany mąż obchodzi swoje 40 urodziny!!! I ja właśnie w związku z tym mam do Was przeogromną prośbę!!!!!!!!!!!!!!!! :)))) Mianowicie wymyśliłam sobie (a w zasadzie ściagnęłam bezczelnie pomysł od innej cudnej blogerki, której urodziny męża były w tamtym roku :) ), że miło by było, gdyby i On otrzymał życzenia urodzinowe od różnych miast Polski :))) Wprawdzie wiem, że jest już nieco późno, ale mam nadzieję, ze mi pomożecie!!!?????


Miałoby być to coś w stylu:


"Najserdeczniejsze życzenia z okazji 40 urodzin dla Krzysztofa G. śle Gdańsk, Kraków, czy Warszawa" itp, itd...


Dziewczyny, w Was nadzieja i siła!!!!!!


Kartkę trzebaby wysłać najpóźniej w przyszłym tyg, żeby do piątku 19 sierpnia doszła! To nie musi być coś pięknego, wystarczy zwykla karta pocztowa!!!!! I im więcej osób, tym lepiej! :)))


Jeśli więc któraś z Was zdecyduje się mi pomóc, proszę zgłoście sie do mnie na maila mojezielonewzgorze@gmail.com po adres :)


Marzę, żeby zobaczyć Jego minę, jak zobaczy, że cały kraj świętuje Jego 40-stkę hehe :)))

Proszę! Pomóżcie! :)))


ps: kartki możecie słać już dziś! Na początku myślałam, że to może zbyt wcześnie, ale postanowiłam (z pomocą Syl), że ja chyba te wszystkie kartki zbiorę i dam w dniu urodzin)

Aaaaaaaaaa, jeeeeeeeee!!! Z ostatniej chwili!!!
Wymyśliłam, że... nie będę Mu ich dawać w dniu urodzin, ja je zbiorę i włożę z powrotem do skrzynki! Wszystkie razem! Ooooo! I będę czatować przy skrzynce jak nie wiem i listonosz mnie znienawidzi!!! hehe :)


LICZBA MIAST BIORĄCYCH UDZIAŁ W AKCJI:



87 - 94 !!!!!! WOW!


Dziewczyny, impreza urodzinowa jest dzisiaj (piątek), zatem w przyszlym tygodniu obowiązkowa relacja na blogu! Już się nie moge doczekać! :)))


(ps: 45 kartek już dotarło!!!)


czwartek, 4 sierpnia 2011

Uszyłam poduchy i pokazuję balkon! :)

Musiałam w końcu wrócić do szycia! Szkoda, że tak długo mi to zajęło, no ale w końcu lepiej późno niż wcale :)
Uszyłam poduchy! Miękkie, kolorowe, kwiatowe no i oczywiście w moich ulubionych zestawach kolorystycznych - czerwień w połączeniu z niebieskimmmmmmmm! :)

Uprzedzam pytania - tkaniny są z ciuchlandu! Jedynie ta w grochy to prezent, a reszta to poszewki na kołdry i poduchy wyszperane w moim ulubionym sklepie! :)


Oki, oto i poduchy! Uwielbiam je!!! :)



A szyłam je po to, żeby ulepszyć nieco moje miejsce na ziemi, moją enklawę w środku miasta, czyli najnormalniej w świecie - mój balkon!!! :)


Kwiatów nie mam tu za dużo, bo po prostu nie mam do nich ręki, wolę zwykłą zieleń, listki, iglaki itp, itd, to bezpieczniejsze :)

Dłuuugi on jak kiszka, straszliwie trudny w aranżacji, no ale próbować trzeba! :)


Grunt, że herbatka naprawdę smakuje tu bosko! :) hehe






Jakbym tylko mogła, to przysięgam - wyniosłabym tu maszynę do szycia :)))
Ale sąsiedzi chyba by mnie znienawidzili! :)


I na koniec, jeszcze raz poduchyyyyy tym razem na mojej wymarzonej drewnianej podłodze,

o którą już kilka lat prosiłam mójego MęŻULa! :)
Wreszcie jest! :)


Buźkaaaaaaaa!!!!!!! :)