niedziela, 25 kwietnia 2010

Moje wyszperane znaleziska...

Uwielbiammmmmmmm szperać w ciuchlandach, czasem można wyszukać naprawdę ciekawe "perełeczki". Tak też było z moją ostatnią wyprawą "na łowy" :)

Najpierw zobaczyłam kolor - nieziemsko morski, z daleka już mi się spodobał. Podeszłam bliżej i moim oczom ukazała się nieco zniszczona, stara jak świat mała walizka :) Zakochałam się w niej od razu, już wiedziałam co w niej schowam - moje szyciowe szpargały!

Oto moja wymarzona walizeczka w stylu vintage!



...moje najlepsze na świecie plakietki "PMS - Punish Men Severly"
oraz "Life Is Too Short To Dance With Ugly Men" :)

Wypchane po brzegi wnętrze walizki: stare koronki, tkaniny,
puszka z częściami do maszyny do szycia, szpulki itp, itd...
Mmmmmmmm kocham ten kolor! :)

Zamek - szkoda tylko, że nie mam kluczyka...


Jednak na tym "moje łowy" się jeszcze nie skończyły!!!
Znalazłam jeszcze boski talerzyk:


oraz kwiatowo - groszkową kosmetyczkę, mmmmmmm :)
No... już się nie mogę doczekać kiedy znowu wyruszę w poszukiwaniu takich "perełeczek" :)

sobota, 24 kwietnia 2010

Prezent - rowerowa broszka :)))

Od jakiegoś już czasu planuję wyciągnąć z piwnicy mój "pojazd" (narazie jednak na planach się kończy, bo pogoda jeszcze zbyt zmienna!) Ale jakoże od kilku lat zakochana jestem w starych, stylowych rowerach, zapragnęłam mieć do kompletu i rowerową broszkę!
Cynka przyszła mi z pomocą i stworzyła ją specjalnie dla mnie: jest cudna, turkusowa, stemplowana i pięknaaaaa!

Spójrzcie same:
A i jeszcze jak ślicznie była zapakowana: delikatny woreczek, boooskie etykietki no i samo wnętrze... zachwyciła mnie od razu, od pierwszej chwili!

Cynko kochana, bardzo, bardzo Ci dziękuję, broszka i ptaszor baaaaardzo mi się podobają! :)

Dzięęęęęęęęęki! :*

ps: nie pozostaje mi nic innego jak zejść w końcu do piwnicy i ruszyć w trasę :)))

czwartek, 22 kwietnia 2010

Podkładki :)

Moja siostra już dość dawno temu zażyczyła sobie podkładki pod kubasy. A że namolna z niej bestia, nie było wyjścia, wzięłam się za szycie :))) Aguś - wszystkie są Twoje! :) (No może jedynie tę czerwoną w grochy zostawię dla siebie!) :)


...bez groszków ANI RUSZ!

A tu zestaw czarno - biały :)

"Środek" w sam raz na kubas gorącej kawy :)




Mam nadzieję, że się spodobają! :)
Pomysł stąd :)


Buziaki i duuuużo słońca, nie???
ehhhh, jak mi się już marzy "otwarcie sezonu" na balkonie! dajcie mi więcej słońca, pliiiiis !!!!!

wtorek, 20 kwietnia 2010

Torba - szara ekoskóra :)



Po kilku dniach całkowitego braku weny, wzięłam się za torbę, która od paru ładnych dni czekała na zszycie. Nie szło mi tym razem zbyt dobrze, ekoskóra ześlizgiwała się bez przerwy, przesuwała i podwijała. Nitka nie wytrzymywała napięcia, a maszyna nie wyrabiała (nawet zaczęła wydawać jakieś dziwne odgłosy) :)))
Nic, pora zacząć suszyć głowę mężowi o kolejny, niespodziewany, ale jakże niezbędny dla mnie zakup - nową maszynę! :)

Dobra, poniżej nowa torba, też dość spora (jak poprzednie) :)))


Można ją trzymać w rękach...


...na przedramieniu...


...i na długim pasku.

ps: na zdjęciach wyszła, jakby była kompletnie gładka. Otóż nie jest taka, ma fajną, delikatną fakturę przypominającą prawdziwą skórę, niestety jakoś na zdjęciach nie udało się tego pokazać :)

Zewnętrzne kieszenie, sztuk 3: 1 duuuża na suwak, 1 mniejsza i + 1 na klamerkę
...wszystkie z kwiatowymi wnętrzami...


Oczywiście zatrzask obowiązkowo, bo...
... tym razem torebka nie ma zapięcia na suwak,
bo szkoda mi było chować to kwiatowe wnętrze :)

Miejsce na klucze, breloki i inne...
3 kieszenie (na kalendarz, komórkę i kosmetyczkę) + 1 na suwak (na portfel)
oto i ona :)
Uffff... w planach mam kolejną, ale muszę kupić jakąś fajną ekoskórę.

Pozdrawiam Was kochane moje!!!!!!!! :)

piątek, 9 kwietnia 2010

Kolejna TORBA - naturalnie :)))

Nawet sobie sprawy nie zdajecie jakiego mi dajecie kopa do działania (tj. szycia) :))) Nadgarstek mi już nie dolega, wobec czego skończyłam kolejna torbę, tym razem komplitli eko, bo z naturalnego lnu i skórzanych i ekoskórzanych wstawek. To wszystko dzięki Waszym cudnym mailom i komentarzom pod "torbowymi postami". Wielkie dzięki!!! :)))

Ok, kolej na torbiszcze :))) Oto i ona, przedstawiam Wam kolejny szyciowy twór - torba EKO :)))

Trzymana w rękach
Z paskiem na ramieniu

Zatrzask trzyma wszystko razem
Ogólnie - wnętrze torby

Boczne, zewnętrzne kieszonki...
...groszkowe w środku oczywiście :)
Kieszeń zewnętrzna...
...zapinana na sprzączkę...

oczywiście "groszkowa" :)
Poraz pierwszy wstawiałam suwak, wyszło całkiem, całkiem :)))
Skórzane uchwyty przy suwaku

Mocowanie uchwytów długiego paska, wszystko zanitowane, żeby było trwalsze

Wnętrze torby
Duża kieszeń na różności...


Z drugiej strony 2 dodatkowe, lniane kieszenie

...karabińczyk na klucze i inne takie :)




Kieszonka na portfel (na suwak) i oczywiście wszystkie kieszenie groszkowe w środku

Średnia wielkość torby to 50 x 40 cm, także jest dość spora :)
Muszę Wam napisać, że jestem z niej zadowolona, nie ma jak "natura", nie? Kocham LEN! :)))
Buziaaaaaaaaki!!! :)))